Miłosierdzie Boże

działka miłosierdzia
  • Największe zagrożenie
  • Znać dobro i zło to znaczy posiąść wszechmoc Boga i wbrew Niemu samemu decydować o tym, co jest dobre, a co jest złe. Podstępna i niezwykle inteligentna szatańska pokusa maluje przed ludźmi nieskończone perspektywy szczęścia, które ma się stać ich udziałem dopiero wtedy, gdy okażą nieposłuszeństwo Bogu i będą postępować wbrew Jego przykazaniom.

  • Pan Jezus mnie uzdrowił
  • Najpierw żyłam w biegu i w wielkim pośpiechu: praca bardzo wyczerpująca, obowiązki w domu, stresy… Potem, po rozstaniu z mężem, jakby w letargu: żal, ból, rozpacz. I nagle szok: badania wykazały, że mam nowotwór złośliwy… Wszystko w jednej chwili przestało być ważne. Szłam, prawie nic nie widząc – jak gdybym nie dotykała ziemi; przechodziłam obok kaplicy przy szpitalu, weszłam tam i kiedy ujrzałam Jezusa Miłosiernego na pięknie namalowanym ogromnym obrazie, łzy trysnęły mi z oczu. Chrystus patrzył na mnie z wielką miłością. Nie pamiętam już, czy się modliłam czy tylko patrzyłam błagalnie; wiem tylko, że ogarnął mnie wielki pokój.

  • W Tobie znajduję wszystko, czego moje serce zapragnąć może
  • „Uwielbiam Cię, Stwórco i Panie utajony w Najświętszym Sakramencie. Uwielbiam Cię za wszystkie dzieła rąk Twoich, w których mi się ukazuje tyle mądrości, dobroci i miłosierdzia. (…) O Stwórco mój i Panie, Ty jeden ponad te dary dajesz mi sam siebie i jednoczysz się ściśle ze swym nędznym stworzeniem. Tu się rozumieją serca nasze bez doboru słów; tu nikt mowy naszej przerwać nie jest w stanie. O czym mówię z Tobą, o Jezu, jest to nasza tajemnica, o której stworzenia wiedzieć nie będą i aniołowie nie śmią się zapytać. Są to tajemne przebaczenia, o których wie tylko Jezus i ja – jest to tajemnica miłosierdzia Jego, które ogarnia każdą oddzielnie duszę. Z prostotą i miłością, z wiarą i ufnością przychodzić będę do Ciebie, Jezu. Dzielić się będę z Tobą wszystkim, jak dziecię z kochającą matką – radościami i cierpieniem, jednym słowem – wszystkim”.

     (św. s. Faustyna)
  • „Nie zachwieję się, bo On jest po mojej prawicy”
  • Zostałam wychowana w katolickiej rodzinie. W młodości angażowałam się w działalność grup apostolskich. Wiedziałam, że w moim życiu będzie towarzyszył mi Jezus i Jego Matka – Maryja.

    Dziś mam 36 lat, męża i troje dzieci, które od najmłodszych lat uczyłam modlitwy. 12 maja 2000 r. na przejściu dla pieszych przed swoją szkołą zginął nasz 7-letni syn – dwa dni przed uroczystością przyjęcia Pierwszej Komunii św. przez starszego syna. Nasz świat runął w jednym momencie. Obaj chłopcy bardzo żyli wydarzeniami prawdziwego zjednoczenia z Chrystusem w Komunii św. Tak dużo mówiliśmy im o miłości Pana Jezusa do każdego człowieka, miłości aż po krzyż.
  • Nie zawodzi!
  • W dwudziestym trzecim tygodniu ciąży (przełom piątego miesiąca) dowiedziałam się, że mam rzucawkę – najcięższą postać zatrucia ciążowego, bardzo niebezpieczną dla matki i dziecka. Polega to na tym, że woda dostaje się do organizmu, a wtedy jest już za późno na ratunek. Wszystko to następuje w bardzo krótkim czasie, zazwyczaj jest to kwestia kilku dni. Lekarze dali nam do wyboru trzy rozwiązania.

  • Jezu, ufam Tobie!
  • Pod koniec lutego 2003 r. nasza Mama znalazła się w szpitalu z powodu silnych bólów w jamie brzusznej. Po specjalistycznych badaniach (m.in. po tomografii) okazało się, że istnieją zmiany w trzustce i widoczny jest guz głowy trzustki. Pobyt Mamy w dwóch szpitalach, czekanie na decyzję lekarzy co do możliwości operacji... Trwało to wszystko kilka tygodni.
  • Spotkanie z Jezusem
  • Pragnę się z Wami podzielić świadectwem o moim osobistym spotkaniu z Jezusem. Pan Bóg zawsze był obecny w moim życiu. Wiedziałam o Jego miłości, chociaż zdawałam sobie sprawę, że tak do końca na nią nie zasługuję. A On po prostu był. Podczas dziecięcych sprzeczek, szkolnych egzaminów, pierwszych randek, wieczorów w dyskotekach…

  • Zawsze z nadzieją
  • Słowa lekarza „jest pani w ciąży” powinny cieszyć każdą kobietę. Mnie także cieszyły, choć przez łzy strachu i niepokoju – gdy usłyszałam, że może to być ciąża martwa. Na prawym jajniku miałam bowiem torbiel. Lekarz nie dodał mi otuchy, nadziei...

  • Zaufaj Bożemu Miłosierdziu!
  • Dokładnie półtora roku temu powierzyłam swoje życie Bożemu Miłosierdziu. Zacznę jednak od początku.

    Przez ostatnie pięć lat miałam ciągły problem ze znalezieniem pracy. Studiowałam zaocznie i szukałam zajęcia. Nikt mnie jednak nie potrzebował… Inni zaczynali pracować, a ja ciągle szukałam. Przeżywałam koszmar i gdyby nie oparcie w rodzinie, to być może dziś by mnie nie było wśród żywych... Miałam wtedy tylko jedno zajęcie – wolontariat. Wprawdzie taka charytatywna działalność dawała mi satysfakcję, ale przecież nie mogłam być ciągle na utrzymaniu rodziców. Modliłam się więc do Boga o pracę, wciąż jednak mając wrażenie, że On mnie nie słyszy.
  • On naszym sterem, żeglarzem, okrętem…
  • Od ośmiu lat jestem szczęśliwą mężatką. Cztery lata temu zaszłam w ciążę, która już od czwartego miesiąca była zagrożona. Lekarz zalecił mi leżenie i stanowczo zakazał wykonywania jakichkolwiek czynności. Dostosowałam się do tego, jednakże moja ciąża mimo to stawała się coraz bardziej zagrożona. Trafiłam w końcu do szpitala. Modliłam się do Matki Boskiej o łaskę dla mnie i dla dziecka, które miałam urodzić. Najświętsza Panienka wysłuchała mnie i urodziłam zdrowego synka. Jednakże po tym wydarzeniu moja wiara i ufność osłabły – wymodliłam to, o czym marzyłam, i odsunęłam się od Boga. Modlitwa i uczestnictwo we Mszy św. oraz życie według przykazań zajęły w moim życiu rolę drugoplanową. Zapomniałam o Bogu…

  • Bóg jest miłością (Deus caritas est)
  • Ojciec Święty Benedykt XVI zdecydował się na niekonwencjonalny krok: jako pierwszy papież napisał komentarz do własnej encykliki. Jego tekst, dołączony wraz z encykliką Bóg jest miłością (Deus caritas est) do ostatniego numeru włoskiego pisma Famiglia Cristiana, zamieszczamy poniżej.
     
  • Najlepsza rzecz, jaka mi się przytrafiła!
  • Na początku nauki w liceum w moim życiu nastąpiły zmiany. Wcześniej godzinę spędzoną w kościele na Mszy św. traktowałam jako czas na bujanie w obłokach. Jednak kiedy zaczęłam chodzić do liceum, które znajdowało się naprzeciwko kościoła, tak jak większość uczniów rozpoczynałam każdy nowy dzień w domu Pana. Potem razem szliśmy na lekcje.
  • Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86