Miłosierdzie Boże

działka miłosierdzia
  • Choćby po ludzku wszystko było stracone…
  • W ostatnie wakacje razem z synem pielgrzymowałam do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. W żarliwej modlitwie polecałam Jezusowi całą swoją rodzinę.
  • Jeśli kto chce pójść za Mną...
  • Jedyna droga, która zaprowadzi człowieka do zjednoczenia w miłości z Bogiem, jest drogą krzyża, w ciemnościach wiary. I tylko ci wspinają się nią na szczyt doskonałości, którzy wyzbyli się wszystkiego, co mogłoby ich ciągnąć w dół, i pozwalają prowadzić się Chrystusowi. „Jeśli kto chce pójść za Mną – mówi Jezus – niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!”  (Mk 8, 34).

  • Pan Bóg wie, co jest dla nas dobre
  • Pragnę z całego serca podziękować Jezusowi Miłosiernemu i Matce Bożej Nieustającej Pomocy za uzdrowienie mnie z astmy oskrzelowej, umocnienie mojej wiary oraz za to, że moja modlitwa stała się radością.
  • Najpiękniejszy Dar na Boże Narodzenie
  • Gdy pisałam swoje poprzednie świadectwo, opublikowane w numerze 4/2004, byłam w drugim miesiącu ciąży. Początkowo dziecko było zagrożone, istniało ryzyko poronienia. Swój lęk oddałam Jezusowi, prosząc Go o opiekę nad maleństwem. Bardzo mocno wierzyłam w to, że będę mogła urodzić tak długo oczekiwane dziecko, zwłaszcza że gdy byłam już w czwartym miesiącu, lekarz wyrażał przekonanie, iż wszystko będzie dobrze. Wkrótce potem znalazłam się jednak w szpitalu – pojawiły się u mnie przedwczesne skurcze.

  • Boże Narodzenie Siostry Faustyny
  • Boże Narodzenie było zawsze czasem szczególnej, duchowej więzi siostry Faustyny ze Świętą Rodziną, nigdy też nie miała odczucia, że świat zewnętrzny utrudnia jej przygotowanie się do świąt. W 1934 roku pisała:

  • Może On mnie nie słyszy?
  • Jestem mężatką od 11 lat. Nasz związek jest udany, ale przez wiele lat cierpiałam – bardzo pragnęłam dziecka, a miałam za sobą cztery poronienia. Modliłam się do Boga, prosiłam, w końcu poczułam do Niego żal: za co, dlaczego mnie tak doświadcza? Przestałam się modlić. Życie jakoś się ułożyło, zapomniałam o dziecku, poszłam do pracy i jakoś tak toczył się dzień za dniem. Opiekowałam się bardzo chorą kobietą, która potrzebowała ciepła drugiej osoby. Pielęgnowałam ją w jej mieszkaniu, więc pewnego dnia zobaczyłam, że mój pracodawca wyrzuca do kosza na śmieci święte obrazki. Zapytany, dlaczego to robi, odparł, że widocznie Boga nie ma, skoro jego żona jest tak bardzo chora. Miał żal do Pana. Wyjęłam obrazki ze śmietnika, zabrałam je ze sobą do domu i powiesiłam na ścianie – są tam do tej pory. Wróciłam do modlitw – tym razem gorąco i mocno prosiłam Jezusa nie za siebie, ale za tę chorą kobietę.

  • Stulecie urodzin św. Faustyny
  • 25 sierpnia 1905 r. przychodzi na świat dziecko. Jak każde jest znakiem wielkiego miłosierdzia Bożego i – również jak każde – nosi w sobie wezwanie do świętości…
  • Namacalny dowód Bożego miłosierdzia
  • Niejednokrotnie opowiadałam tę historię w swoim otoczeniu, ale zachęcona słowami Pana: „Pisz, mów o moim miłosierdziu” (Dz. 1448), pragnę też podzielić się nią z czytelnikami Miłujcie się!. Upłynęło już wiele lat od tego wydarzenia (dokładnie trzynaście), ale utkwiło mi ono głęboko w pamięci i pozostanie w niej na zawsze.
  • „Zaprawdę mówię wam: proście, a otrzymacie”
  • Posłannictwem św. Faustyny było przypomnieć ludziom o miłości miłosiernej Boga do człowieka i przekazać nowe formy kultu miłosierdzia Bożego. Wielokrotnie Pan Jezus posyłał ją do konających: „kiedy przy umierających odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę” (Dz. 811).

  • Nie zapominajcie o sakramencie pojednania
  • „To właśnie nade wszystko w konfesjonale objawia się miłosierdzie Boże” – pisał w jednym z Listów do kapłanów Ojciec Święty. W sakramencie pojednania miłosierny ojciec wychodzi na spotkanie marnotrawnego syna.

  • Świadek miłosierdzia
  • „Przychodziłem tutaj zwłaszcza w czasie okupacji, gdy pracowałem w pobliskim Solvayu. Do dzisiaj pamiętam tę drogę, która prowadziła z Borku Fałęckiego na Dębniki, którą odbywałem codziennie, przychodząc na różne zmiany w pracy, przychodząc w drewnianych butach. Takie się wtedy nosiło. Jak można było sobie wyobrazić, że ten człowiek w drewniakach kiedyś będzie konsekrował bazylikę Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach?” – powiedział  w 2002 r. Jan Paweł II, nawiązując do swojej wojennej przeszłości. Dziś możemy powiedzieć, że w święto Miłosierdzia Bożego 2005 r. ten człowiek w drewniakach pomaszerował prosto w ramiona miłosiernego Boga.

  • Święto Bożego Miłosierdzia
  • Niedziela Miłosierdzia Bożego, obchodzona tydzień po Wielkanocy, to czas dany nam na osobiste zgłębianie tajemnicy Bożego miłosierdzia oraz świadczenie o niej drugim.